5 czerwca 2022 roku po trzech latach przerwy spowodowanych pandemią, odbył się długo wyczekiwany przez wszystkich zjazd Byłych Wychowanków Salezjańskich, czyli osób w szczególny sposób związanych z Salezjanami przez edukację w salezjańskiej szkole lub zaangażowanie w oratorium, liturgiczną służbę czy inne grupy.

Na zjazd przyjechali wychowankowie z całej Polski, nie tylko z terenu Inspektorii Krakowskiej Z najdalszych stron przyjeżdżali wychowankowie internatu lub ci, którzy po skończeniu szkoły przeprowadzili się w inne rejony naszego kraju. Już przed godziną 9.00 budynek szkoły, a właściwie jej charakterystyczny główny korytarz, z którym BWS-i wiążą swoje wspomnienia, wypełnił się po brzegi. Na gości czekało tego dnia wiele atrakcji: spotkanie z wychowawcami i nauczycielami, Msza Święta, festyn oraz mecz w piłkę nożną.

Zjazd rozpoczął się od wspólnego spotkania wychowanków z ich wychowawcami i poszczególnymi nauczycielami. O dobrą atmosferę zadbała młodzież, która rozdawała wraz z ciepłą kawą czy herbatą. Podczas tej godziny nie brakowało wspominania pięknych chwili spędzonych razem na lekcjach w szkolnych ławkach. Następnie wszyscy ramię w ramię wybrali się na uroczystą Mszę Świętą, którą swoim śpiewem uświetnił Chór Męski Byłych Wychowanków Salezjańskich Auxsilium, a której przewodniczył Inspektor, ks. Marcin Kaznowski. Na początku Liturgii głos zabrał dyrektor Dzieła Salezjańskiego w Oświęcimiu, ks. Dariusz Bartocha, który powitał: przybyłych Byłych Wychowanków, Zarząd Stowarzyszenia, parafian, ks. Franciszka Janygę delegat Inspektora ds. BWS, parafian oraz Inspektora Prowincji Krakowskiej.

W wygłoszonym słowie Bożym ksiądz Inspektor pochylił się nad istotą Ducha Świętego — Parakleta. Podkreślił on fakt, że jest On dla nas, najtrudniejszy do „ogarnięcia” i poznania. Oprócz tego zwrócił też uwagę, że tego dnia w Święto Zesłania  Ducha Świętego, pośrednio staje przed nami prawda o Trójcy Świętej. W Bogu jest grupa trzech osób. W sercu Boga jest wspólnota i wielość. Duch Święty jest jedną z trzech osób: jest tym, który dopełnia, chroni przed pewnym zamknięciem i daj ożywczy impuls. Nie widzimy Ducha bezpośrednio, ale rozpoznajemy Go po owocach jego działania. Jeżeli Go mamy, on nas obroni. „Jeżeli Duch jest z nami brzemię życia, nas nie pokona”. Duch daje nam mądrość, rozum, radę, umiejętność… Na koniec głos zabrał proboszcz, ks. Łukasz Krysmalski, który podziękował księdzu Inspektorowi za przewodniczenie liturgii, kapłanom za ich obecność, klerykom za przygotowanie Eucharystii, chórowi i panu Organiście za uświetnienie jej oraz wszystkim zebranym za ich obecność.

Po Mszy wszyscy wspólnie przemaszerowali na pl. Jana Bosko i słynne już schody, gdzie zgodnie z tradycją zostało zrobione pamiątkowe zdjęcie.  Następnie na wszystkich czeka wspaniały festyn,  a na nim wiele atrakcji: sprzedaż ciast, lodów, grillowanej kiełbasy czy prażonego, a także dmuchańce, animacje dla dzieci i malowanie twarzy przygotowane przez młodzież z Oratorium św. Jana Bosko w Oświęcim. Występy artystyczne przygotowała wspaniała orkiestra dęta ze Skawy, która zagrała mnóstwo dobrze przygotowanych utworów. Zgromadzona publiczność nagrodziła ich gromkimi brawami. Również i podczas festynu wychowankowie mieli czas na to, by razem porozmawiać i powspominać dawne czasy.

Ostatnim punktem tegorocznego spotkania był mecz Salezjanie kontra BWS. Walka była bardzo wyrównana: raz duchowni opadali z sił, a raz młodzież zgubiła się w ustawieniach czy taktyce. Podstawowa rozgrywka zakończyła się remisem 5:5, który nie został rozstrzygnięty nawet dogrywką. Dopiero w rzutach karnych z wynikiem 3:2, ku zaskoczeniu wszystkich wygrali Salezjanie i odebrali przechodni puchar Inspektora Prowincji Krakowskiej.

Na koniec przedstawiamy jeszcze wspomnienia, jakie Byli Wychowankowie wiążą salezjańskimi placówkami.

– Wracam z sentymentem do tej szkoły. Co było najlepsze z tego wszystkiego? Trudno powiedzieć co było najlepsze. Były chwile i fajnie i były chwile, które były beznadziejne. Ale ogólnie sentymentem wracam tutaj.

  – Najlepsze wspomnienia? Chyba oratorium, działalność w oratorium. Ja pamiętam, jak byłam tutaj to były takie spotkania formacyjne i to też było super. I też ogólnie działalność tutaj, czyli jakiś chór, śpiewanie. Byłem też w to zaangażowany. I ogólnie atmosfera Salezjańska: te różne pikniki i spotkania i dużo wolnego 🙂

  – Najlepsze psu wspomnienia? Internet i należałam też do orkiestry dętej. W maju majówki tam na tym dachu graliśmy. W trzeciej klasie tam z internatu potrafiliśmy w nocy wychodzić na miasto, też się dało to wszystko zrobić 🙂 Bardzo dobrze wspominam to miejsce i syn też teraz pójdzie tu do szkoły, bo skończy ósmą klasę. Ogólnie powiem, jeżeli chodzi o warsztaty, tak wszystko było logistycznie zorganizowane i ta nauka razem z internetem z tym wszystkim połączone, także super. Także tylko można polecić tą szkołę. Ja jestem tutaj mówiąc szczerze czwarty raz na zjeździe, ale warto, warta szkoła. Chodzi tam ode mnie z rodziny dwóch chłopaków, też są zadowoleni. Jest rygor bo jest, ale wiadomo, że to się już troszkę wyrównało z innymi szkołami, ale dalej tutaj są prestiże. Ta szkoła ma w sobie to coś.

 Dziękujemy wszystkim uczestnikom i do zobaczenia za rok.

Zuzanna Bratek BWS
Foto: Wojciech Zięcina SDB