Drogo za skrzydła się płaci – ale bądźmy skrzydlaci… – tak brzmi jedna z fraszek autorstwa Jana Sztaudyngera, którą Ksiądz Dyrektor podsumował pożegnanie klas maturalnych naszej szkoły. Słowa te stały się symbolem trudu, jaki maturzyści włożyli w swoją edukację oraz zachętą, by w dorosłym życiu nie bali się mierzyć wysoko.

W piątek, 24 kwietnia do grona absolwentów naszej szkoły dołączyły kolejne roczniki. Na Gali Golden Bees 2026 w wielu oczach zaszkliły się łzy, a uroczystość w sali teatralnej poprzedziła Msza Święta odprawiona w intencji abiturientów, podczas której modlono się o światło Ducha Świętego na czas egzaminów – nie tylko maturalnych, ale i wszystkich tych, które wynikają z dorosłego życia.

O 9:30 młodzież przystępująca już niedługo do egzaminów maturalnych zebrała się w Sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Oświęcimiu, aby uczestniczyć we Mszy Świętej, której przewodniczył ksiądz dyrektor Andrzej Urbańczyk SDB. Nie zabrzmiały organy, nie było miejsca na zbędny zgiełk świata – bo Bóg przychodzi w ciszy. Podczas homilii kapłan wskazał na wyjątkową datę – dwudziesty czwarty dzień miesiąca to czas, w którym rodzina salezjańska w sposób szczególny oddaje cześć Maryi Wspomożycielce Wiernych. Życzył on maturzystom wiary tak głębokiej, jaką miał błogosławiony Józef Kowalski SDB, który nawet w obliczu męczeńskiej śmierci pozostał wierny Bogu, Maryi i swoim wartościom.

Tegoroczna Gala Złotych Pszczół nawiązywała do znanych filmów, np. “Shreka”, “Króla Lwa” czy “Szybkich i wściekłych”. Jak co roku, w humorystyczny sposób wyróżniono uczniów klas maturalnych charakterystycznych w społeczności naszej szkoły. Nominacje do poszczególnych kategorii przedstawiano w formie krótkich trailerów przygotowanych przez uczniów trzecich i czwartych klas liceum i technikum, które przeplatały się z występami artystycznymi. Obok kategorii znanych nam z poprzednich lat – takich jak “Najlepszy duet” czy “Wagarowicz” pojawiały się nowe – jak choćby “Stały klient sklepiku szkolnego” i “Driver”. Oprócz tego po raz pierwszy zdecydowano się dodać wyróżnienie dla ulubionego nauczyciela wśród absolwentów, które zdobyła Pani Monika Piotrowska. To jednak nie koniec nowości – w tym roku po raz pierwszy ekipa techniczna umożliwiła transmisję z publiczności na żywo, dzięki czemu na ekranie łatwiej było zobaczyć nominowanych znajdujących się na scenie.

Przedostatnim punktem programu była część oficjalna spotkania w sali teatralnej, podczas której wyróżniono absolwentów z najwyższą średnią w szkole, a także tych, którzy zdołali zdobyć czerwony pasek lub byli szczególnie aktywni w klasie i w szkole. Wychowawcy poszczególnych klas wraz z Księdzem Dyrektorem złożyli gratulacje i podziękowania rodzicom, po czym przyszedł czas na podziękowania za aktywność w grupach związanych ze szkołą – m. in. w Grupie Medialnej, Oratorium, Liturgicznej Służbie Ołtarza, Wolontariacie, Samorządzie Szkolnym. Wręczono nagrody za kilka konkursów i za zdobycie wysokich miejsc w Salezjańskiej Lidze Mistrzów, która odbyła się w zeszłą środę i czwartek. Ostatnie chwile na sali teatralnej przyniosły wiele wzruszeń i zapisały się w sercach maturzystów – z pewnością wrócą do nich po napisanych egzaminach, gdy znajdą chwilę wytchnienia.

Na sam koniec abiturienci przenieśli się do sal lekcyjnych na pożegnanie z wychowawcami oraz odebranie świadectw. Były to ostatnie minuty, w których klasy te funkcjonowały jako zwarta wspólnota – od teraz ich członkowie, choć bogatsi o wspólne doświadczenia, zaczną pisać już własne, indywidualne historie…

Są początki i końce. Są wzloty i upadki. Są radości i smutki. Na rozstaju dróg trudno nie patrzeć za siebie, trudno nie wypominać sobie tego wszystkiego, czego nie zdołało się zrobić i trudno nie wspominać z uśmiechem tego wszystkiego, co przetrwaliśmy. Choć to koniec pięknego rozdziału naszego życia, będziemy powracać w mury tej szkoły i już jako Byli Wychowankowie Salezjańscy będziemy świadczyć o tym wszystkim, czego się w niej nauczyliśmy…

***

Do matury zostało jeszcze mniej więcej 200 godzin. Wciąż nie mogę uwierzyć, że to wszystko, do czego przygotowywaliśmy się od pierwszej klasy niedługo się wypełni. Niedługo każdy z nas zda raport z tego, jak wykorzystaliśmy każdą chwilę jako uczniowie Zespołu Szkół Zawodowych Towarzystwa Salezjańskiego w Oświęcimiu – najpierw przed komisją egzaminacyjną, a później przed samymi sobą w dorosłym życiu… Pora postawić ostatnią kropkę i rozwinąć skrzydła w kierunku nowego lądu – to był długi lot. Dziękuję, że przez te kilka lat jako uczennica tej szkoły mogłam pisać o tym, jak wspólnie uczyliśmy się być ‘skrzydlatymi”…

Blue skies ahead, – over & out!

Tekst: Katarzyna Hałat
Zdjęcia:

Wojciech Pawlusiak

« z 4 »

Filip Przybylak

« z 2 »